Mapa strony

Home > Nowości

 

!!! SZCZENIACZKI JUŻ NA ŚWIECIE !!!


 13 marca 2010 r. - urodziły się "szczęśliwe" szczenięta. Więcej informacji w dziale szczenięta.
Podróż do męża minęła Gizie z przygodami. Pociąg Int. opóźnił się 3 godziny, od Częstochowy zepsuło się ogrzewanie - więc ratowaliśmy się ukochanym kocykiem. Gizunia wtulona w Pana spała na fotelu :) Wizyta u Koniaków jak i zeszłoroczna na długo pozostanie w mojej pamięci. Nie wiem czy Ewy Jurek przejął nazwisko Koniakowe ;) ale nie chcę Ewy inaczej nazywać. Psy przyjęły nas równie serdecznie, Bej nie zapomniał Gizy, widać było od pierwszej chwili łączące je (ich) uczucie. Duże wzruszenie ogarniało mnie na każde spotkanie z siwiutkim Koniakiem, który wodził za mną mądrymi oczami. (Koniaś patrzy ze środkowego zdjęcia w drugim rzędzie od góry) Tyle spokoju, powagi i wdzięczności za każde smyrnięcie za uchem. Od Beja nie mogłam się odgonić. To co napisała Ewa w pierwszej wiadomości do mnie sprzed półtora roku - opisując swojego psa - BEJ LUBI SIĘ PRZYTULAĆ - wyraża całą jego rudą naturę. (zdjęcia w pierwszym rzędzie od góry - Bejuś z Lilką i z moim mężem Błażejem) To wyjątkowy pies. Tak czuły i opiekuńczy i mądry. Cały dzień schodził Jurkowi z drogi kiedy ukradł z blatu ludzką rybę (nie dla psa). :) Burę i tak dostał i aż do mojego wyjazdu do szafki nie podchodził. Znowu nie chciałam stamtąd wyjeżdżać a wstyd się przyznać - przy wsiadaniu do samochodu zapomniałam o Gizie.

Wesołych Świąt

Zdrowych, Pogodnych oraz Wesołych Świąt Wielkanocnych
oraz Mokrego Dyngusa
życzą RudeUsze

21 lutego 2010 r. - niedzielny spacer, zmęczona Gizunia, spragniona Maniunia, moja ukochana Grudka i Franek karmiący sarenki w lesie (*** kliknij na zdjęcie aby je powiększyć***)

Giza jedzie do męża - podróż do Pszczyny - w zimnym pociągu - i Pszczyna (miasto)

i jeszcze Pszczyna

gdzie jest ptaszek? :) --------> zdjęcia robiłam przez kuchenne okno

Młodzieżowy Champion Polski - Maniunia Marisett

 

5 lutego Grudnia skończyła 8 lat

Więcej nie napisze. Nie podoba mi się że już 8.

zimowa niedziela i odwiedziny u małego Beja Juniora (Beja Oli)

PP Mani

26 września 2009
Mania przy pomocy Chapsikowej zaliczyła Próby Polowe na dyplom IIIo.
Bardzo jesteśmy wdzięczni za całą pracę, pomoc, i upór jaki Agata włożyła w ułożenie Mani, która wykazała się oślim uporem, aby tylko robić wszystko aby tych prób nie zaliczyć. Nie pomagały moje kąpiele w deszczu, Maniusia do wody postanowiła nie wchodzić, nie pomogły moje spacery o świcie na pola. Mania ptaków postanowiła nie szukać. Agata ją zaczarowała, chociaż sama wie ile pracy ją to kosztowało. W każdym razie przywiozły dyplom (uf) za co bardzo Chapsikowej dziękujemy!!!



4 maja 2009
Mania wystawiona przez ciocie Olę zdobyła Ex.I, ocenę doskonałą oraz Zwycięstwo Młodzieży na CACIB w Łodzi.
(kliknij na zdjęcie jeśli chcesz je powiększyć)
Wszystkie zdjęcia Mani są własnością hodowli MARISETT (Oli i Doroty)  i nie można kopiować ich bez jej zgody.

wiosna

Dawno nic nie pisałam, a to za sprawą tej oto panienki  - mojej córeczki Amelii, która odkąd od października zeszłego roku zaczęła chodzić do przedszkola cały bardziej i mniej wolny czas spędza na chorowaniu. A więc biegam z buteleczkami, syropkami i bajkami od łóżka do łóżka, pozostałą ilość czasu dzieląc na 3 prawie rude psy :) Mam jednak nadzieję, że z wiosną wszystkie choroby pójdą precz a ja nadrobię braki - już dziś dodałam nowe zdjęcia w galerii Giza i Grudka (oczywiście również z Maniutką).

święta Wielkanocne u Rudeuszy :) --------------- moje dzieci Amelia i Ptyś

wakacje

Wróciłyśmy z Gizą z wakacji. 3 wspaniałe, słoneczne dni spędziłyśmy w leśniczówce u państwa Koniaków. Nie chciałyśmy wracać do domu.
Dzień pierwszy - o 8.50 wyjeżdżamy z Warszawy, następne cztery godziny spędzamy w pociągu, ja czytam książkę (oczywiście "Chmielewską"), Gizunia śpi na swoim kocyku pod ławką. Czterokrotna kontrola biletów dziwi się oglądając mój psi bilet - kiedy psa nie mogą znaleźć :) Po czterech godzinach wysiadamy i idziemy na pierwsze spotkanie z panią Koniakową. Po godzinie, wydaje mi się, że znałam ją przez całe życie. Giza jest tego pewna :)
przerwa na bajkę

Wszystkiego Najlepszego Kochanie!!! 7 URODZINY GRUDKI

5 lutego 2009
Często o miłości i przywiązaniu mówimy dopiero po ich utracie. Przyjaźń doceniamy, kiedy jej już nie ma, dziś w dniu 7 urodzin mojej Grudki chciałam napisać jak jest dla mnie ważna. I jak bardzo ją kocham.
Grunia, Dałaś mi chwile szczęścia i radości, nauczyłaś mnie szczęścia z małych rzeczy, sprawiłaś, że każda chwila z Tobą jest czymś wielkim i wspaniałym, a każda chwila bez Ciebie jest niczym. To właśnie ty pojawiłaś się w moim życiu, w momencie tak trudnym. Wspierałaś mnie swoim rudym, jeszcze wtedy sprężyniastym ogonem (na którym dopiero zaczynały się pojawiać rude włoski) kiedy walczyłam o życie mojej matki. To właśnie ty przyszłaś do mnie kiedy siedziałam długą noc, kiedy dowiedziałam się o jej śmierci. Lizałaś mnie wtedy po rękach, trącałaś mokrym nosem, wlewając ciepło do mojego serca. Towarzyszyłaś mi w czasie naszych podróży do Kazimierza, biegałaś za owcami w Krośnie, wyjadałaś chrupki i rybie ości w Tucholi. Byłaś ze mną TAM wszędzie. Byłaś zawsze. Byłaś w medalionie na mojej szyi i w sercu podczas naszego ślubu, to za Tobą tęskniłam w każdej zamorskiej podróży, Twoje zdjęcie zabieram wszędzie i zawsze, Byłaś przy narodzinach mojego pierwszego dziecka, leżałaś obok mnie w łóżku kiedy przyszły bóle, patrząc na mnie z drwiną :) Powitałaś nas gry wróciłam przerażona ze szpitala, Byłaś kiedy narodził się mój syn, uczestniczyłaś w jego chrzcinach. I jesteś ze mną nadal, za co bardzo Ci dziękuję. Jesteś moją najlepszą przyjaciółką, najserdeczniejszą, najczulszą. Jesteś krok za mną, nawet kiedy znudzona odtrącam twój łeb. Zawsze to Ty bronisz moje dzieci, zasłaniając je przed moim gniewem. Podchodzisz merdając przepraszająco ogonem ze zmrużonymi oczami, kiedy któreś z nich napsoci, rozłądować napięcie i moje nerwy. Tulisz się do mnie i witasz zawsze z uśmiechem, sprawiając, że każdy dzień, każda chwila i każdy kubek kawy pachnie Twoim zapachem. JESTEŚ KIMŚ WIECEJ NIŻ NIEJEDEN CZŁOWIEK ZDOŁAŁBY BY BYĆ. Moje serce kocha Twoje G+L = Glilka i tak niech już zostanie do końca naszych dni.


Nowe zdjęcia z Paryża... wstawiłam na dole strony "O nas" :) Zdjęcia jak najbardziej stare - zrobione w czasie naszego majowego wyjazdu do Paryża.

oraz zdjęcia z zimowego spaceru - styczeń 2009 w galerii "Rodzinne" na dole strony

KLIKNIJ NA ZDJĘCIE JEŚLI CHCESZ JE POWIĘKSZYĆ!
24 grudnia 2008
Ze wschodem słońca powędrowaliśmy na łąki. Ostatnie dwa miesiące były dla mnie bardzo trudne. Moje ludzkie dzieci przyniosły z przedszkola uciążliwego wirusa, przeszliśmy wspólnie zapalenia oskrzeli, ucha i kilka innych dolegliwości. Maluchy dały mi popalić :) a biedne Rude nie miały częstych okazji do rozprostowania łap na spacerach.
Pomyślałam, że najpiękniejszym psim prezentem gwiazdkowym będzie długi spacer, i powędrowaliśmy. Pięknie wyglądało rude futerko w czerwonych promieniach słońca. Mróz skrzypiał pod butami a największą frajdę Rudym sprawiało ganianie się po zamarzniętych śliskich kałużach. I tylko Mufa weszła do płynącego strumienia. To były tylko nasze chwile, takie o których myślałam i za którymi tęskniłam przez ostatnie tygodnie. To był także prezent dla mnie.
listopad 2008
Gizuniowe szczenięta trafiły do Kalendarza MÓJ PIES - listopad 2009!

***** uroczy prezent pod choinkę :) *****


16 listopada 2008
Dziś rano Mucha pożarła talerz racuchów z jabłkami, tym samym nieodwołalnie została przyjęta do grona Grudko_racuchowców. Niepamiętającym przypominam, że Grudka wytwarza kałużę śliny czekając pod kuchnią na usmażenie pierwszego placka :)

12 października 2008
Nowe zdjęcia w naszej galerii - dodałam dużo jesiennych zdjęć z niedzielnego słonecznego spaceru oraz nowe zdjęcia maluszków w ogrodzie. Serdecznie zapraszam.
24 sierpnia 2008
Mufina z Olą wystąpiła pierwszy raz na XV Klubowej Wystawie w Piotrkowie Trybunalskim - wygrywając II miejsce na BIS'ie Baby. Sędziował pan Henryk Stępka - Mufinka otrzymała bardzo ładną ocenę w.o. 3 miesięczne eleganckie szczeniątko o bardzo ładnym, proporcjonalnym tułowiu, doskonale wyrzeźbionej głowie. Prawidłowy zgryz (!) dość mocny kościec, bardzo dobrze kontowane kończyny, doskonała mechanika ruchu. Lokata I - Piękna zapowiedź!!! Brawo Muflonku
GIZUNIA została mamą 28 SIERPNIA 2008 !!!

Szanowni Państwo, Niezmiernie miło mi Państwa poinformować, o narodzinach naszych długo wyczekiwanych szczeniąt. Dziś w nocy - 28 sierpnia - maluchy pojawiły się na świecie.

Po zaszczepieniu wraz z metryczkami oraz kawałkiem mojego serca ,będą do odbioru po 15 października 2008 r.
Z przyjemnością odpowiem na Państwa maile.

Pozdrawiam serdecznie,
Agnieszka Kwiatkowska; tel. 503-516-816

więcej zdjęć i informacji w dziale "szczenięta"
20 lipca 2008
Bialy kolor kojarzy mi sie z czystoscia, z anielska grzecznoscia, ze spokojem, cisza, ... Mufa ma czarne oczy, ma czarna late i kilka rudych kropek - po swoich siostrach. I wlasnie te kolorowe akcenty tworza jej nature. Jest malutka - jak kazdy szczeniak - ale jest tez przebojowa, wesola, usmiechnieta, przytulalska. Mufa jest juz nasza calym sercem, choc czubkiem ogona i piekna glowka nalezy tez do Oli.

Mufa jest oczywiscie seterem angielskim - nie irlandzkim :)

26 lipca 2008
Nasze przypuszczenia i starania zostały potwierdzone - w sobotę wraz z naszą ulubioną panią weterynarz oglądaliśmy pięknie bijące serduszka naszych szczeniąt.

5 kwietnia 2008
CAC Nowy Dwor Mazowiecki
kl. championów, Ex. I/II, oc. doskonała
NSwR
22 kwietnia 2007
Gizunia z Agnieszką Rude Ziółko wystawą CAC w Środzie Śląskiej ukończyła Championat Polski.
marzec 2007
Pierwszy Wiosenny Spacer zakończony kąpielą w pobliskim strumieniu oraz wypłoszeniem 5 zdziwionych aczkolwiek niewiele sobie z tego robiących bażantów.
Podobnie jak w zeszłym roku zapraszamy wszystkich właścicieli seterów oraz innych czworonogów na wspólne spacery po naszym lesie oraz bażańcich polach!
Telefon kontaktowy oraz email w zakładce "Kontakt".

17 września 2006
XIII KLUBOWA WYSTAWA WYŻŁÓW w Brynku koło Bytomia klasa młodzieży, Ex.I - Gizelda Młodzieżowym Zwycięzcą Klubu.
8 listopada 2009 Mania zaniża możliwości, zjadła moje kapcie za 2.15 zł - do tej pory nić poniżej 5 zł nie ruszała :) zmienił jej się smak? Czy może zauważyła kryzys? Jednocześnie chciałam się pochwalić naszą wielką wygraną - Mania zakończyła w Poznaniu Młodzieżowy Championat Polski, otrzymała tytuł Młodzieżowego Zwycięzcy Polski, Najlepszego Juniora w Rasie. Bardzo jestem szczęśliwa, bo ostatnio same czarne chmury nade mną.